Kolejny raz grupa Hunterów gościła zawodników strzelectwa terenowego na czwartych w tym sezonie zawodach cyklu Pucharu PFTA. Na zmagania pucharowe stawiła się grupa prawie siedemdziesięciu zawodników z całej Polski. Mieliśmy również gości z Czech.

Tradycyjnie miejscem zmagań był teren położony przy ośrodku Wczasowym Zielona. Teren gęsto zalesiony i zakrzaczony dawał ustawiaczom mnóstwo możliwości by nam utrudnić życie. Tor ustawiony klasycznie w formule 40×1. Ustawiacze na czele z Krzyśkiem Kowalczykiem postawili na cele dalekie i pomniejszone. Na torze HFT było aż siedemnaście ‚KZ35’, kilka ‚trzydziestek’ !! Jeżeli dodamy do tego bogate poszycie lasu, zmuszające prawie na każdym stanowisku do ‚wysokich łokci’ to okaże się, że tor był bardzo wymagający. Jak by i tego było mało Ustawiacze dołożyli nam na ‚wymuszonych’, rozkładając je blisko odległości maksymalnych. Ogólnie średnia odległość celu wyniosła prawie 31 metrów a indeks toru 0,98 …. Nic dodać, nic ująć. Pogoda była dla strzelców łaskawa. Po ostatnich upałach rano niebo było zachmurzone i temperatura w lesie była bardzo komfortowa. Jeżeli do tego dodać brak wiatru można było oczekiwać wysokich wyników.

 

Ale jak to zwykle bywa: miłe złego początki…. ‚Brak wiatru’ okazał się złudny a w dodatku Pani Pogoda zdecydowała, że pod koniec zawodów przypomni nam upały w poprzednich dni. Słońce wyszło kiedy mieliśmy za sobą 3/4 toru. Wiecie, że większość z nas przechodzi wówczas kryzys. Na zmęczenie psychiczne nakłada się wówczas zmęczenie fizyczne. Obserwując wyniki sąsiednich grup zauważyłem, że o ile dotąd szli praktycznie z czystym kontem, teraz zaczęli seryjnie popełniać błędy. Słońce, które wyszło zza chmur spowodowało, że wiatr się ruszył i warunki strzelania mocno się zmieniły.

Dla kilku zawodników powyższe utrudnienia nie miały znaczenia. Pokazali swoją klasę i potwierdzili przynależność do ścisłej czołówki. Miło, że byli wśród nich nasi Beaverzy: Sławek „AJU’ i Marcin. Sławek fenomenalnym wynikiem 75 punktów nie dał szans rywalom w kategorii HFT2 a Marcin identycznym wynikiem współdzielił pierwsze miejsce w HFT1. Dzielnie walczył w dogrywce i ostatecznie był drugi. Dołożyłem się do wyniku drużynowego swoim 72 – trzy punkty mniej dawały dopiero dziesiąte miejsce, taka zacięta była rywalizacja – i Beaverzy wygrali zdecydowanie klasyfikację drużynową.

Uzupełniając wyniki dodam, że w kategorii FT walka również była zacięta a o pierwsze miejsce dogrywali się: aktualny Mistrz Polski Robert, Darek z Gdyni oraz drugi Darek z Krakowa. Tym razem górą było Pomorze, przed Warszawą i Krakowem.